środa, 22 stycznia 2014

Trochę wiosny w środku zimy / A Bit of Spring in Mid Winter

Czy ja już wspominałam, jak bardzo nie lubię zimy? Mimo, że jestem "zimorodkiem", jest to moja najbardziej nieulubiona pora roku, ciemno, zimno, ponuro, do tego katar, przeziębienia, brrr..... Już wczesną jesienią zaczynam więc myśleć o wiośnie, zima mogłaby dla mnie nie istnieć. A zatem z myślą o nadchodzącej już niebawem wiośnie, prezentuję szydełkowe kolczyki w wesołych, jaskrawych kolorach :-)

Have I already mentioned how much I hate winter? In spite of the fact I was born in the middle of this season it is my not-favourite time of year, it's dark, cold, dull, with all those colds and  runny noses... In early autumn I start thinking about spring, winter could be non-existant for me. And thinking about shortly comming spring, I present crochet earrings in cheerful, vivid colours :-)




Są małe (4,5 cm średnicy), bardzo leciutkie i delikatne. A jeśli wzór wydaje Wam się znajomy, odsyłam TUTAJ. Na razie zrobiłam dwie pary - turkusowo-amarantowe oraz zielono-fioletowe (ach, jak ja uwielbiam takie wyraziste kolory!), ale z pewnością powstanie ich więcej.

They are tiny (4,5 cm in diameter), very light and delicate. If the pattern seems familiar to you, please go HERE. So far I made two pairs - turquoise and amaranth and green and violet ( I love such vivid colours so much!), but for sure there will be some more.












Tymczasem w Krakowie pierwszy raz tej zimy spadł śnieg...

In the meantime, we've had some snow fall in Krakow, first time this winter...


poniedziałek, 20 stycznia 2014

Spotkanie Twórczych Małopolanek- kilka fotek

W ubiegłą sobotę miałam ogromną przyjemność wziąć udział w spotkaniu Twórczych Małopolanek. Była to V edycja spotkań z cyklu "Pasja sposobem na życie" i zarazem mój drugi udział w tych spotkaniach w Krakowie. Ale było fajnie! Wspaniała atmosfera, doskonała okazja do spotkania kreatywnych kobiet, możliwość poznania nowych technik rękodzieła i prawdziwy szał tworzenia :-)

Wrzucam kilka zdjęć - niewiele i bardzo kiepskiej jakości, ale na pewno na blogu Małopolanek pojawi się wkrótce pełna fotorelacja ze spotkania.

Podczas warsztatów pod okiem Lady Fanaberii mieliśmy okazję zrobić miniaturowe maski karnawałowe, wyszły prawdziwe cudeńka! Pełny tutorial jak je wykonać znajdziecie TUTAJ



Moje maski 'w robocie'




 Dzieła mojej Drugiej Mamy :-)


"Szał tworzenia"



Lady Fanaberia i fragment jej kramiku z miniaturkami, jestem dumna ze swojej młodszej Siostrzyczki :-)


Twory z masy Fimo, czyż nie wyglądają smacznie?

To tyle. A tak poza tym, niektórzy zarzucają mi ostatnio, że na moim blogu panuje zastój i nie ma nic nowego... To prawda, mało ostatnio prezentowałam prac, ale to nie znaczy, że nic nowego nie powstaje, wręcz przeciwnie! Tworzę tak dużo, że brakuje mi czasu na robienie zdjęć i wrzucanie ich na bloga! Obiecuję, że niedługo sypnę jak z rękawa i zasypię Was moimi szydełkowymi (i nie tylko) tworami :-)

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Niesamowicie spóźniony słonecznik / An Incredibly Late Sunflower

Czy ktoś widział słoneczniki kwitnące w grudniu? Takie rzeczy tylko tutaj. Miał być jesienią, ale się spóźnił... Zaczęłam go robić jeszcze we wrześniu mając nadzieje, że zdążę przed końcem jesieni, ale po drodze pojawiło się tyle innych pomysłów i projektów, że był gotowy dopiero na Barbórkę.

Have you ever seen sunflowers in December? Things like that can be encountered only here. It was supposed to come up in autumn, but it's late... I started crocheting it back in September hoping it'll be ready by the end on the season, but there were so many other ideas and projects on the way that I was ready as late as on 4th December.




Serwetka ma 27 cm średnicy, zrobiona jest z kordonka Kaja na szydełku 1,1 mm, a wzór pochodzi z gazetki Diana Robótki Extra Motywy Kwiatowe 4/2013.

The doily is 27cm in diameter and was made of Kaja cord on 1,1 mm crochet hook. The pattern comes from Diana Robótki Extra Motywy Kwiatowe 4/2013.










Serwetka stanowi komplet ze szkatułką decoupage również z motywem słoneczników, czyż nie stanowią wspaniałego duetu imieninowego? :-)

The doily comes along with a decoupage jewellery box with sunflowers as well, don't they make a perfect duo? :-)








Nadrabianie zaległości- podsumowanie Wymianki Mikołajowej

Najwyższy czas podsumować tegoroczne prezenty :-) Dopiero teraz, ale lepiej późno niż wcale... Miałam ogromną przyjemność brać udział w Wymiance Pod Patronatem Świętego Mikołaja organizowanej przez Edytę z bloga Strzępki i okruchy . Zabawa była przednia, ponieważ  trzeba było napisać list do Mikołaja z listą swoich życzeń. Tak więc podwójna przyjemność, bo można było liczyć na spełnienie któregoś ze swoich marzeń jak i uszczęśliwić w podobny sposób kogoś innego.

Prezent od Św. Mikołaja dostałam za pośrednictwem Ani z bloga W kolorowym świecie Ani.
Przed odpakowaniem wyglądał tak:




A oto co znalazłam w środku - same rarytasy!



Dostałam piękną świąteczna ozdobę z gwiazdkami, szydełkowe dzwoneczki, kolorową apaszkę, czapusię dla mojej córeczki...


...kordonki w świątecznych kolorach, koraliki i cekiny, jakich mi brakowało...


...stosik świątecznych serwetek do decoupage'u...


... piękną kartkę z życzeniami oraz cudownie zapakowaną czekoladę z orzechami, mniam, mniam :-)


Na zdjęciach brakuje jeszcze książeczki dla Agatki, ale akurat mały czytelnik zabrał się do czytania i nie było rady... Aniu, jeszcze raz bardzo dziękuję za fantastyczne podarunki! :-*

Ja przygotowałam prezenty dla Kasi z bloga Pracownia Marrika 91 . Prezent wyglądał tak:


A w środku:


To m.in. multi-kolorowa szydełkowa chusta, choinkowe ozdoby decoupage, świeczki z mikołajami, książka, zakładka do książki, szydełka, słodycze oraz mitenki, z których jestem szczególnie dumna, bo pierwszy raz robiłam takie coś :-)







Udział w tej wymiance był prawdziwą przyjemnością, bardzo dziękuję organizatorce oraz blogowym koleżankom za wspaniałą zabawę!

sobota, 28 grudnia 2013

Świątecznie po Świętach... / Christmassy after Christmas...

Mam ogromniaste opóźnienie i dopiero teraz prezentuję część moich przedświątecznych i świątecznych tworów. To dlatego, że przed Świętami tylko tworzyłam, tworzyłam i tworzyła, jak w gorączce, nie miałam nawet czasu robić zdjęć temu, co zrobiłam!

Oto własnoręcznie zrobione karki świąteczne wysłane do rodziny, znajomych i przyjaciół. Główny punkt każdej z nich - czyli aniołek, wykonany oczywiście na szydełku. Pomyślałam tak - co zazwyczaj robi się z kartką z życzeniami? Chowa do szuflady, stawia na półce lub w najlepszym wypadku na kominku. Ja chciałam, żeby moje karteczki były interaktywne i przeżyły może nawet kilka świąt, dlatego aniołka można odwiązać i powiesić np. na choince.

I am incredibly late in presenting my Christmas creations. It's because just before Christmas I was so busy creating, creating and creating like mad that I did't even had time to take any pictures!

Here are my Christmas greeting cards sent to family and friends. The central element of each of them is a crochet angel. I thought: what do people usually do with Chrsitmas cards? Put them in a drawer, on a shelf or , in best circumstances - on a mantlepiece. I wanted my cards to be more interactive and endure few Christmas seasons, for that angels can be easily untied and hung on a Christmas tree, for instance.

       

 







           

 I jeszcze kilka fotek pierniczków ozdobionych wspólnie z moją Drugą Mamą, czyli Teściową :-)

And a few pictures of gingerbreads decorated together with my Mother-in-law :-)










sobota, 30 listopada 2013

Kolczyki okienka / Windows Earrings

Dzisiaj u mnie malutko, a właściwie miniaturkowo. Przedstawiam kolczyki-okienka zrobione z cienkiego kordonka na szydełku 1,1 mm. Pomysł ich wykonania zaczerpnęłam z nowo poznanego bloga, którego autorkę miałam przyjemność poznać osobiście :-)

Today it's going to be very tiny, in miniature, in fact. I present earrings - windows made of thin cord on 1,1 mm crochet hook. The idea of making them comes form a newly discovered blog, whose author I had a pleasure to meet in person :-)








Żeby zobrazować jakie są malutkie, oto zdjęcie na mojej dłoni.

To show how minute they are, here is a picture on my palm.




A mówiąc o miniaturkach, czy byliście już o Lady Fanaberii? Serdecznie polecam wycieczkę do miniaturowego świata i odsyłam TUTAJ. Ostrzegam tylko - opad szczęki gwarantowany :-)

Speaking of miniatures, have you visited Lady Fanaberia yet? I warmly recommend a trip into miniature world HERE. I just want to warn you - you'll be astonished :-)


Kolczyki przygotowałam na kolejny etap cyklicznego wyzwania w Modrak Cafe, którego temat brzmi OKNO. Widzę, że inne dziewczyny stworzyły piękne zimowe prace, u mnie jak to często bywa - trochę na przekór - kwiaty w oknach jako antidotum na aktualną  pogodę za oknem.

The earrings were prepared for the next part of Modrak Cafe Challenge, the subject of which is WINDOW. I see other girls have prepared beautiful winter projects, here it is a bit against the stream - window flowers, despite the weather outside.




niedziela, 10 listopada 2013

Ozdobna szarfa na brzuszek / Decorated Sash for a Belly

Dzisiaj przedstawiam pas-szarfę zrobioną przeze mnie już jakiś czas temu, ale nigdy wcześniej nie prezentowaną. Szarfa zrobiona została na zamówienie do sesji zdjęciowej , tzw. "sesji brzuszkowej", służyła jako ozdoba brzuszka przyszłej mamy.

Pas został wykonany z szerokiej atłasowej wstążki i kwiatów zrobionych z cienkiego kordonka na szydełku 1,1 mm ozdobionych małymi koralikami. Całość utrzymana w kolorystyce biało-różowej, bo na świat przyjść miała dziewczynka. Przy wykonaniu kwiatuszków czerpałam inspiracje ze schematów szydełkowych na róże i inne kwiaty z różnych źródeł, ale całość to moja własna interpretacja.

Today I present a sash-belt  made some time ago but never presented before. It was made as an order for a photo sesion, so-called 'belly session' and served as an ornament for a pregnant belly of a mother-to-be.

The belt was made of wide satin ribbon and crochet flowers made of thick cord on 1,1 mm crochet hook and decorated with tiny beads.. The whole in white and pink colours because it was for a girl to be born. I got inspired by various crochet flower patterns but the final result is my own interpretation.












Szarfę zgłaszam do kolejnego etapu wyzwania cyklicznego w Modrak Cafe - Zmierz się z motywem! RÓŻA. Jeśli Wam się podoba, głosujcie TUTAJ (głosowanie trwa do piątku 15 listopada).

The sash takes part in the next part of Modrak Cafe challenge.



Dodane nieco później:

A tutaj fotki z sesji zdjęciowej przyszłej mamy z wykorzystaniem mojego pasa :-)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...